Beniaminek tylko z nazwy

, piątek, 22 lipca 2011

Piłkarze Chrobrego Głogów po kilku latach piłkarskiego letargu powracają do rozgrywek o charakterze ogólnopolskim. Pomarańczowo-czarni, mimo roli beniaminka rozgrywek, nie muszą się wstydzić tego, z czym przywitają II ligę. Zarówno od strony organizacyjnej, jak i czysto sportowej Chrobrego stać bowiem na walkę o coś więcej niż tylko utrzymanie.

avatar
Tak piłkarze Chrobrego Głogów cieszyli się z awansu do II ligi. Czy równie dużo radości przyniosą im mecze w nadchodzącym sezonie? (@fot. R. Kloc)

Chrobry Głogów już w poprzednim sezonie miał ambitny plan, żeby awansować do II ligi. Wtedy na drodze pomarańczowo-czarnych stanął jednak Górnik Wałbrzych, który właściwie na ostatniej prostej zdystansował rywala. Po takiej porażce nie było już mowy o pomyłce w kolejnym sezonie. Głogowianie ruszyli z kopyta od samego początku i pod wodzą trenera Janusza Kubota szybko zasiedli na pierwszym miejscu w rozgrywkach III ligi. Styl, w jakim głogowianie osiągali sukces, w oczach kibiców i zarządu pozostawiał jednak wiele do życzenia. Nie czekając na ewentualną powtórkę z poprzednich rozgrywek, zdecydowano się postawić na młodego i głodnego sukcesów ówczesnego trenera Polonii Trzebnica Ireneusza Mamrota. Ambitny szkoleniowiec w przerwie zimowej poukładał Chrobrego na tyle, że głogowianie wywalczyli upragniony awans: – Głogów zasłużył na to, żeby grać wyżej niż w III lidze. Na ten awans zapracował cały zespół, za co serdecznie chłopakom dziękuję – mówił po wywalczonym sukcesie sportowym szczęśliwy trener Chrobrego.


źródło: Słowo Sportowe


Proste pytanie: 7 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.