Bełchatów krok od tytułu

, czwartek, 24 kwietnia 2014

Skra Bełchatów pokonała po raz drugi Asseco Resovię Rzeszów w finałowej rywalizacji o złoty medal PlusLigi. Siatkarze z województwa łódzkiego wygrali łatwo 3:0 i brakuje im już tylko jednej wygranej do zdobycia tytułu mistrzowskiego.

avatar
(Fot. M. Stańczyk/Cyfrasport/przegladsportowy.pl) Resovia nie miała żadnych argumentów, by przeciwstawić się świetnie dysponowanej drużynie Skry

W rzeszowskiej hali kibice miejscowych mieli nadzieję, że ich ulubieńcy zrewanżują się bełchatowianom za wtorkową porażkę. Niestety podopieczni Andrzeja Kowala nie rozpoczęli spotkania zbyt dobrze. Przyjezdni szybko osiągnęli kilku punktową przewagę, którą stracili dopiero przy stanie 17:17. Goście zdołali odskoczyć na dwa punkty, ale siatkarze Resovii doprowadzili do remisu 22:22. Wtedy miejscowi fani uwierzyli, że pierwszego seta uda się wygrać, ale przeciwnicy mieli zupełnie inne plany w tej kwestii. As serwisowy Stephane'a Antigi i skuteczne wykończenie kontry przez Mariusza Wlazłego spowodowały, że zwycięsko tę część gry zakończyli goście. W drugim secie mieliśmy powtórkę z rozrywki. Siatkarze Skry szybko odskoczyli gospodarzom na kilka punktów, ale ci starali się dogonić rywala. Udało się to przed drugą przerwą techniczną, kiedy tracili do przyjezdnych tylko dwa punkty. Niestety rzeszowianie nie kontynuowali tej gry po przerwie i zdołali w tej partii zapunktować jeszcze... trzy razy. Druga część meczu zakończyła się wygraną gości 25:17. Trzecia partia była dla zawodników z Podkarpacia ostatnią szansą na to, żeby odmienić losy tej rywalizacji. Zawodnicy gospodarzy starali się jak mogli i w początkowych minutach prowadzili wyrównaną walkę z ekipą Skry. Goście jednak z biegiem czasu zaczęli powiększać swoją przewagę i nie oddali jej już do ostatniej piłki. Najlepszym graczem wczorajszego meczu został wybrany Mariusz Wlazły. Drugi raz z rzędu był prawdziwym liderem bełchatowian. Chyba nikt nie spodziewał się, że Resovia tak łatwo przegra mecz numer dwa we własnej hali. Tymczasem siatkarzy Skry od powrotu na mistrzowski tron dzieli już tylko jedno zwycięstwo. Dla ekipy ze stolicy Podkarpacia będzie to ostatnia okazja do zachowania nadziei na obronę korony mistrza Polski. Mecz numer trzy zostanie rozegrany w bełchatowskiej hali Energia w najbliższą niedzielę o 14:45.

O wiele więcej emocji przeżywali kibice obserwujący rywalizację o najniższy stopień podium PlusLigi. W Jastrzębiu po raz drugi mogli obejrzeć pięciosetową batalię z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, w której lepsza ponownie okazała się drużyna gospodarzy wygrywając 3:2. Rywalizacja przenosi się teraz na Opolszczyznę, a trzeci mecz rozpocznie się o 17:00 w najbliższą sobotę.

ASSECO RESOVIA RZESZÓW – PGE SKRA BEŁCHATÓW 0:3 (24:26, 17:25, 15:25)

RESOVIA: Tichacek, Konarski, Penczew, Lotman, Nowakowski, Perłowski, Ignaczak (libero) oraz Schöps, Drzyzga, Kosok, Veres.

SKRA: Uriarte, Wlazły, Conte, Antiga, Wrona, Kłos, Zatorski (libero) oraz Maćkowiak, Brdjović.

ŁUKASZ JURKOWSKI


źródło: własne


Proste pytanie: 8 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.