Baniak z wrzątkiem

Emilian Siemsia, środa, 22 czerwca 2011

Mieli tylko podsumować sezon, a podpisali kontrakty. I to z nie byle kim, bo z Miedzią związali się Mariusz Mowlik, Adrian Woźniczka i Zbigniew Zakrzewski. Profesjonalną umowę z klubem parafował również Bartłomiej Kuśnierz, reprezentant Polski do lat 15. Symbolicznie, bo z powodu jego wieku podpis na kontrakcie oficjalnie złożyła... mama. Jednak najważniejszą informacją minionego tygodnia jest fakt, że nowym szkoleniowcem Miedzi zostanie Bogusław Baniak.

avatar

Kibice z Legnicy nie zdążyli rozprostować w pracy kości po weekendowym odpoczynku, a w ubiegły poniedziałkowy ranek dostali potrójną dawkę transferowych wieści. Główną atrakcją konferencji prasowej, na której podsumowano poprzedni sezon, zostało trzech, a właściwie czterech nowych piłkarzy Miedzi. I to nie byle jakich. Klub związał się bowiem z Mariuszem Mowlikiem, Adrianem Woźniczką i Zbigniewem Zakrzewskim, a profesjonalną umowę podpisano również z juniorem Bartłomiejem Kuśnierzem, który regularnie występuje w kadrze U-15. Cała trójka zawodników z ekstraklasową przeszłością podpisała kontrakty na cztery, natomiast Kuśnierz na trzy lata. To oznacza, że wszyscy są brani pod uwagę jako ważne ogniwa w długofalowej polityce klubu. A ta zakłada, że Miedź najpierw awansuje do I ligi, a po kilku latach przekroczy również progi ekstraklasy. – Bardzo się cieszę, że pozyskaliśmy piłkarzy takiego formatu. To duży sukces organizacyjny klubu. Myślę, że to zawodnicy, którzy będą decydowali o sukcesach zespołu w najbliższych latach – przyznał Andrzej Dadełło, główny sponsor Miedzi.

Warto podkreślić, że transfer Zakrzewskiego to niejako pokłosie pozyskania Mowlika i Woźniczki. Dwaj piłkarze, którzy w minionym sezonie znacznie przyczynili się do awansu ŁKS-u do ekstraklasy, są bowiem współtwórcami Stowarzyszenia Profesjonalnych Piłkarzy i Amatorów. Jak twierdzi Mowlik, doświadczenia i kontakty zdobyte w ten sposób zaprocentowały także przy rozmowach z Zakrzewskim, którego udało się namówić do gry w Legnicy. „Zaki” w minionym sezonie reprezentował I-ligową Wartę Poznań. W drużynie rewelacji wiosny był najlepszym napastnikiem z 10 golami na koncie. W najbliższych dniach najprawdopodobniej zostanie przedstawiony kolejny nowy gracz. Negocjacje są w ostatniej fazie, a pomagają w nich oczywiście Mowlik i Woźniczka. W klubie nie kryją, że będzie to następne głośne nazwisko.

Transferowe okienko to dla jednych czas powitań, więc dla innych oznacza rozstanie. Miedź pożegnała się z Kamilem Pilarskim i Tomaszem Jarzębowskim. W obu przypadkach nie przedłużyła kontraktów z zawodnikami. Szczególnie ciekawe są kulisy odejścia „Jarzy”, który w ubiegłym sezonie przychodził jako facet, który miał zapewnić awans do I ligi. Legnicy jednak nie zbawił. Grał chimerycznie, a wiosną nabawił się kontuzji więzadeł pobocznych, która wyeliminowała go z najważniejszych spotkań. W jego kontrakcie widniał zapis, że jeśli Miedź nie wywalczy awansu do I ligi, jego umowa automatycznie wygaśnie. Z naszych informacji wynika też, że Jarzębowski prowadził podczas gry w Miedzi niesportowy tryb życia, choć sam zawodnik stanowczo zaprzeczył tym pogłoskom. Klub rozwiązał również kontrakt z Wojciechem Bzdęgą, a na listę transferową wystawiono Jacka Imianowskiego i Łukasza Pazurkiewicza.

I na tym pewnie trzeba byłoby zakończyć wyliczankę, gdyby nie długi język Bogusława Baniaka. 52-letni szkoleniowiec wypaplał na łamach „Wielkopolskiego Sportu”, że porozumiał się z Miedzią, choć kiedy to mówił, trwały ponoć jeszcze negocjacje z innymi szkoleniowcami – Bohumilem Panikiem, Maciejem Bartoszkiem i Andrzejem Polakiem. – Jestem jedną nogą w Legnicy. Właściwie to telefonicznie podaliśmy już sobie rękę – przyznał Baniak. Przez telefon nie da się jednak podpisać kontraktu. Dlatego dojdzie do tego najprawdopodobniej w tym tygodniu, kiedy z Turcji na kilka dni wróci do kraju Andrzej Dadełło. Sam Baniak również przebywa teraz na urlopie. Urlopie jak najbardziej zasłużonym, ponieważ z Wartą Poznań, którą prowadził wiosną w I lidze, wykręcił świetny wynik. W klasyfikacji obejmującej tylko rundę rewanżową jego klub zajął drugie miejsce, zaledwie punkt za Flotą Świnoujście. Przyjście Baniaka oznacza, że w Legnicy będzie gorąco. 52-letni trener potrafi doprowadzić do wrzenia w różnych sytuacjach, ponieważ zwykł mówić to, co myśli. Dziennikarze nie będą przynajmniej narzekać na nudne konferencje. Natomiast piłkarze, którzy mieli okazję pracować z Baniakiem, jak np. Mariusz Mowlik, chwalą go zwłaszcza za podejście do zawodników. Oprócz tego zawodnicy Miedzi mogą się spodziewać, że nowy opiekun złapie ich – mówiąc kolokwialnie – za pysk i każe zapierdzielać. I nie puści, dopóki nie zrealizują celu.

 

ŁUKASZ KMITA

 

****

 

TRZEJ MUSZKIETEROWIE, CZYLI...

 

MARIUSZ MOWLIK to obrońca, przez trzy ostatnie lata reprezentował barwy ŁKS-u, który pewnie awansował do ekstraklasy. W swojej przygodzie z piłką ma także występy w Lechu Poznań, Grecji oraz Austrii, a także jeden mecz w reprezentacji Polski.

ZBIGNIEW ZAKRZEWSKI to napastnik, w minionym sezonie zdobył 10 bramek dla Warty Poznań w I lidze. Występował również w poznańskim Lechu oraz szwajcarskim FC Sion. W sumie ma na koncie 128 meczów i 34 bramki w ekstraklasie.

ADRIAN WOŹNICZKA to obrońca, który przez kilka ostatnich lat był piłkarzem ŁKS-u. Podobnie jak Mowlik, miał spory udział w awansie klubu do ekstraklasy.


źródło: Słowo Sportowe


Proste pytanie: 9 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment