Awans koszykarskiej legendy

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 24 czerwca 2019

FutureNet Śląsk Wrocław otrzymał dziką kartę na grę w Energa Basket Lidze. Występy w najwyższej klasie rozgrywkowej będą wiązać się z wieloma zmianami – zarówno na stanowisku szkoleniowym, jak i w składzie zespołu.

avatar
Jedynym koszykarzem, który pamięta lata świetności Śląska Wrocław jest Robert Skibniewski (fot. archiwum klubu)

Sportowo się nie udało

O chęciach gry w ekstraklasie we Wrocławiu mówiło się już przed ostatnim sezonem – jesienią 2018 roku. Klub pozyskał nowego sponsora – FutureNet, a skład wzmocnili doświadczeni zawodnicy – były reprezentant Polski, Robert Skibniewski oraz Aleksander Leńczuk. Zarówno władze klubu, jak i trener Radosław Hyży nie ukrywali swoich celów. Nie liczyło się nic innego, jak triumf w rozgrywkach 1. ligi, gwarantujący awans do Energa Basket Ligi. Początek był znakomity. Wrocławianie pierwszej porażki doznali dopiero w 7. kolejce. W połowie sezonu klub dokonał kolejnych wzmocnień. Do zespołu dołączyli mający ektraklasowe doświadczenie Krzysztof Jakóbczyk oraz Mateusz Jarmakowicz. Mimo kilku przegranych na wyjeździe, fazę zasadniczą można było uznać za sukces. Śląsk zakończył ją na 1. miejscu, wygrywając w ciągu trzech ostatnich spotkań z drużynami z pozycji 5, 3 i 2 – kolejno WKK Wrocław, Rawplug Sokół Łańcut i Astoria Bydgoszcz. W play-off maszyna przestała jednak działać. Sporych problemów wrocławianom narobili już STK Czarni Słupsk, którzy przedłużyli serię półfinałową do 5 meczów. Sam finał okazał się bardzo jednostronny. Astoria Bydgoszcz pokonała Śląsk 3:0 i to ona wywalczyła awans do ekstraklasy.

Do PLK okrężną drogą

Cel nie został osiągnięty, przez co z posadą głównego trenera pożegnał się Radosław Hyży. Klub zdecydował się nie przedłużać obowiązującej z nim do końca sezonu umowy. Iskierka nadziei na grę w Awans koszykarskiej legendy Śląsk wraca do elity ! ekstraklasie jednak nie wygasła. Początkowo mówiło się o tym, że Trójkolorowi mogą wykorzystać problemy finansowe AZS-u Koszalin. Klub z Pomorza był bliski ogłoszenia bankructwa, a Śląsk był uważany za głównego kandydata do przejęcia ich miejsca. Jak się okazuje, taki ruch nie będzie potrzebny. W przyszłym sezonie Energa Basket Ligi weźmie być może udział 17 zespołów, o jeden więcej niż przed rokiem. – Sportowo cel nie został osiągnięty. Organizacyjnie do tego doszło, bo w przyszłym sezonie zobaczymy FutureNet Śląsk Wrocław w Energa Basket Lidze – mówi Michał Lizak, prezes Future-Net Śląska Wrocław.

KACPER MARCINIAK

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 9 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.