Aleja Gwiazd Siatkówki w Katowicach

Maciej Piasecki, poniedziałek, 22 maja 2017

Sezon reprezentacyjny na dobre rozpoczął się w katowickim Spodku. Pierwszą poważną imprezą dla drużyny trenera Ferdinando De Giorgiego była Aleja Gwiazd Siatkówki. Co prawda formuła sobotniego meczu była raczej towarzyska, do tego oficjalnie pożegnano Krzysztofa Ignaczaka, ale wszystko dopięte było od A do Z. Aleja przyciągnęła kibiców z całej Polski, a w Spodku byliśmy świadkami efektownego zwycięstwa 3:0 nad Iranem.

avatar
Dla Krzysztofa Ignaczaka 20 maja 2017 roku z pewnością był wyjątkowy. Na zdjęciu zadowolony z właśnie odnalezioną... igłą w stogu siana (fot. M. Spisak)

Historia całej imprezy sięga roku 2003 i pierwszej edycji, która odbyła się w Miliczu. Właśnie na Dolnym Śląsku z pomysłem stworzenia Alei Gwiazd Siatkówki wyszli szef kapituły Maciej Jarosz wraz z członkami takowej, Władysławem Pałaszewski, Sławomirem Jachimowskim i Pawłem Wachowiakiem. Pierwsza Aleja odbyła się 10 maja 2003. Poza odsłonięciem pamiątkowych tablic z odciśniętymi dłońmi siatkarskich gwiazd, rozegrano dwa mecze: Orły Wagnera kontra Złota Gwardia Wrocław oraz Galaxia Częstochowa kontra ówczesny zespół gwardzistów ze stolicy Dolnego Śląska. Z roku na rok impreza coraz bardziej przybierała na sile. Dla przykładu, w 2013 roku swoje dłonie odcisnęli bracia Nikola i Władimir Grbić, w Miliczu pojawił się również jeden z najsłynniejszych siatkarzy globu, Brazylijczyk Giba. Po X edycji (tj. w 2014 roku) impreza została zawieszona. Konkretniej, doszło do wyprowadzki z Milicza. W zmienionej formule, choć nadal jako Aleja Gwiazd Siatkówki, powrócono w ubiegłym roku. Połączono ją z oficjalnym pożegnaniem Pawła Zagumnego z grą w reprezentacji Polski, zagrano dwukrotnie, w Gdyni oraz Katowicach. W 2017 ponownie przyjęto formułę łączącą Aleję z pożegnaniem zasłużonego reprezentanta. Tym razem, w katowickim Spodku, po 321 meczach w narodowych barwach ostatni raz na parkiecie pojawił się Krzysztof Ignaczak. Zanim jednak na dobre się zaczęło, pojawiły się niepokojące wieści dotyczące zawirowań z odwołaniem z zarządu Alei Gwiazd Siatkówki wspomnianych Wachowiaka i Jachimowskiego. Na łamach „Gazety Wrocławskiej” o całej sprawie wypowiadał się m.in. Arkadiusz Jaśkowski (przewodniczący Rady Nadzorczej fundacji Alei Gwiazd Siatkówki). Przepychanki niezbyt eleganckie, trzeba przyznać, a dodatkowo mające niewiele wspólnego z rzeczywistością. Do sprawy z pewnością jeszcze wrócimy, wychodzi bowiem na to, że całe zamieszanie może wylądować na wokandzie.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 1 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment