Adam Nawałka nie poprowadzi już reprezentacji Polski

Po nieudanych mistrzostwach świata w Rosji zasadne stało się pytanie – czy Adam Nawałka powinien nadal prowadzić białoczerwonych? Czy jeden nieudany turniej powinien rzutować na świetną robotę, jaką dla polskiej piłki selekcjoner wykonał przez ostatnie pięć lat? Odpowiedź wziął na siebie sam Nawałka, który zdecydował się nie podpisywać aneksu do umowy z PZPN.

Mecz z Japonią na mistrzostwach świata w Rosji był ostatnim dla trenera Adama Nawałki w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Z końcem lipca jego kontrakt dobiegnie końca. – Godnie żegnam się z kadrą, mogłem poprowadzić drużynę z odległych miejsc na wyżyny rankingu. To nie tylko mój sukces, ale całego sztabu. Jest mi bardzo przykro, ale patrzę z optymizmem w przyszłość polskiej piłki i mojej jako trenera – powiedział Adam Nawałka na konferencji prasowej, na której pojawił się w towarzystwie prezesa związku Zbigniewa Bońka. – Rozmawiałem z Adamem przez ostatnie dwa-trzy dni. Mieliśmy wiele koncepcji, była też chęć dalszej współpracy. Jeszcze dzisiaj o godzinie 10 rano na moim biurku leżał aneks do umowy Nawałki. Kiedy patrzyliśmy sobie jednak głęboko w oczy i spoglądaliśmy na teraźniejszość i przyszłość reprezentacji, wiedzieliśmy, że jako przyjaciele musielibyśmy stawić czoła wielu problemom. Reprezentacja wymaga kilku korekt, na pewno trzeba do nich podejść z nowym entuzjazmem. Adam będzie trenerem reprezentacji do 30 lipca. Później będziemy szukali nowego selekcjonera – wyjaśnił Boniek, który zaskoczył bardzo osobistą oceną decyzji Nawałki. Niestety, nie obyło się przy tym bez zarzutu wobec dziennikarzy. – Uważam, że Adam zrobił dobrze, rezygnując z pracy z reprezentacją. Wydaje mi się, że troszeczkę go zaszczuliście, zwłaszcza szukając afer okołofutbolowych, nie wiadomo, z jakiego powodu. Każdy musi mieć komfort psychiczny, żeby jak najlepiej wykonywać swoją pracę. Kiedy Adam powiedział mi, że zdecydował odejść, sam mu powiedziałem, że to chyba jest dla niego najlepsze wyjście. Jutro będzie człowiekiem uśmiechniętym, zadowolonym, który gdziekolwiek pójdzie w całej Polsce, będzie wzbudzał sympatię wszystkich wokół. Każdy kolejny mecz, porażka, byłyby dla niego ogromnym problemem. Każdy trener na początku ma u kibiców i dziennikarzy kredyt zaufania. Może coś przegrać. W przypadku, kiedy nie poszło mu już na jednym turnieju, byłoby mu jednak zdecydowanie trudniej. Jako naród jesteśmy pod tym względem bardzo wymagający, lubimy ludziom dokuczać, krytykować, szydzić. Adam da sobie w życiu znakomicie radę. Fantastycznie prowadził reprezentację przez ponad cztery lata i będziemy mu to pamiętali. Jako jedyny w historii wyszedł z pracy z drużyną narodową mocniejszy, niż w dniu objęcia posady – mówił szef PZPN.

ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Z Japonią o honor

Trzecie z rzędu mistrzostwa świata z udziałem biało- -czerwonych i ten sam scenariusz – mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Podopieczni trenera Adama Nawałki po porażkach 1:2 z Senegalem i 0:3 z Kolumbią mogą już pakować walizki.

Wybrańcy Nawałki

Aż osiem zmian zaszło w reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Rosji w porównaniu z poprzednim wielkim turniejem – Euro 2016 we Francji. Przesadą byłoby nazwać je zmianami kosmetycznymi, niemniej kształt wyjściowej jedenastki biało-czerwonych w ciągu ostatnich dwóch lat znacznie się nie zmienił.

Tylko bez paniki

Remis z drugim garniturem reprezentacji Chile, która – przypomnijmy – nie zakwalifikowała się do MŚ w Rosji, utrata przewagi dwóch bramek, mnóstwo błędów w defensywie – po piątkowym meczu w Poznaniu białoczerwoni zebrali więcej recenzji krytycznych niż pochlebnych. Słusznie czy nie, wszystkie znaki zapytania pojawiające się przy drużynie Adama Nawałki maskuje jedno krótkie „ale”.

Orły w gnieździe

Mundialowa gorączka rośnie. Po sielankowym zgrupowaniu w Juracie,przyszedł czas na prawdziwe piłkarskie przygotowania.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij