Szczypiornistki wrocławskiego AZS miały jeszcze przed tym spotkaniem skryte nadzieje na walkę o pierwszą ósemkę i start w rozgrywkach play-off. Niedzielny pojedynek ze świetnie dysponowaną Zgodą Ruda Śląska rozwiał jednak marzenia akademiczek, którym pozostaje twarda walka o utrzymanie w ekstraklasie.
Mecz był dość wyrównany tylko w pierwszym kwadransie, po którym przyjezdne prowadziły różnicą 1-2 bramek. W kolejnych minutach szczypiornistki Zgody odskoczyły wrocławiankom na kilka bramek więcej i do przerwy prowadziły już 18:14. Po zmianie stron gospodynie starały się odrobić część strat, jednak ich wysiłki spełzły na niczym. Podrażnione ubiegłotygodniową, niespodziewaną porażką z KPR Jelenia Góra przyjezdne postawiły twardą obronę. Akademiczki wyraźnie nie mogły się przez nią przebić, zwłaszcza że grały nieco bez wiary i energii w ataku. Niezłe zawody rozgrywały co prawda Grażyna Pietras i skuteczna na kole Beata Skalska, jednak było to za mało, aby myśleć tego dnia o korzystnym wyniku.






