77. Tour de Pologne

Wielkie emocje przyniosła tegoroczna edycja Tour de Pologne. Podczas pięciodniowej rywalizacji mogliśmy oglądać popisy kilku bohaterów. Pierwszym z nich jest 20-letni Remco Evenepoel, który cały wyścig wygrał w genialnym stylu. Kolejni bohaterowie to Maciej Paterski (Reprezentacja Polski – Wibatech Merx), Patryk Stosz (Reprezentacja Polski (ATS Voster) zdobywcy koszulek dla najaktywniejszego kolarza oraz najlepszego górala oraz Kamil Małecki. 24-letni zawodnik CCC Team w pięknym stylu dojechał na metę w Bukowinie w głównej grupie i w klasyfikacji generalnej zajął świetne szóste miejsce.

W tym roku zaledwie pięć etapów, ale każdy niósł za sobą zupełnie inne emocje. W środę na trasie z Chorzowa do Katowic z bardzo dobrej strony pokazali się Maciej Paterski oraz Kamil Małecki. Obaj znaleźli się w ucieczce dnia i walczyli o punkty na poszczególnych premiach. Te lotne zgarniał Paterski, dzięki czemu założył koszulkę dla najaktywniejszego kolarza. Finisz w Katowicach, to jest to, na co kibice – nie tylko polscy – czekają cały rok. Czołowi światowi sprinterzy osiągają tu prędkości nawet powyżej 80 km! Tak było i tym razem… Niestety tuż przed samą kreską doszło do fatalnej krksy. Walczący o zwycięstwo zawodnik Jumbo-Visma Dylan Groenewegen nie utrzymywał swojego toru jazdy i zjeżdżając w prawo uniemożliwił jazdę finiszującemu obok Fabio Jakobsenowi. W wyniku tego kolarz grupy Deceuninck – Quick-Step z wielką prędkością uderzył w barierki i doznał bardzo ciężkich obrażeń. W kraksie poważnie ucierpiał także jeden z sędziów oraz liczni kolarze z czołowej grupy peletonu. Jakobsen trafił w ciężkim stanie do szpitala, ale jak się okazało nad ranem następnego dnia jego stan zaczął się poprawiać. Po licznych operacjach wykonanych przez chirurgów szczękowych i plastycznych postanowiono go wybudzić ze śpiączki. Jakobsen odzyskał świadomość, na szczęście okazało się, że nie doznał obrażeń neurologicznych. Sprawca wypadku Dylan Groenewewegen także ucierpiał w kraksie i przeszedł operację złamanego obojczyka. W znacznie gorszym stanie jest jego psychika. W sobotę mogliśmy zobaczyć nagranie, na którym ze łzami w oczach przeprasza za to co zrobił. został zdyskwalifikowany i wykluczony z dalszej rywalizacji.

Koszulka zdobyta

Drugi etap, to kolejny przeznaczony dla sprinterów i kolejny na którym można było zdobyć punkty do klasyfikacji najaktywniejszego. W ucieczce dnia znów Maciej Paterski, który wygrał kolejne dwie premie, czym zapewnił sobie granatową koszulkę LOTTO. - Czułem się bardzo dobrze, nawet lepiej niż na pierwszym etapie. Zdobyłem sporo punktów i jeżeli nie stanie się nic niespodziewanego to powinienem dowieźć tę koszulkę do Krakowa. Na trzecim etapie nie będę szarpał i spróbuję nieco odpocząć, ale to na pewno nie koniec moich ataków w tym wyścigu – mówił w Zabrzu Paterski. Finisz, jak można się było spodziewać rozegrali pomiędzy sobą sprinterzy. Zwyciężył aktualny mistrz świata Mads Pedersen. Został też liderem wyścigu. Trzecie miejsce w generalce zajmował Kamila Małeckiego (CCC Team).

Bielsko dla Carapaza

Trzeci, najdłuższy etap wygrał typowany do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Richard Carapaz (Team Ineos). Ekwadorski kolarz wyprzedził na finiszu Diego Ulissiego (UAE Team Emirates) i Rudy’ego Molarda (Groupama FDJ) i został nowym liderem wyścigu. Główne role podczas etapu odgrywali Polacy: Patryk Stosz (Reprezentacja Polski) i Kamil Gradek (CCC Team), którzy walczyli o koszulkę najlepszego górala. Wygrywali premie na przemian, a ostatecznie koszulkę założył Gradek.

Popis Evenepoela

Królewski etap przyniósł wspaniałe emocje. Tym razem rundy w Bukowinie wyglądały nieco inaczej. Kolarze do pokonania mieli 153 kilometry i łącznie sześć Górskich Premii PZU I kategorii – Ściana Harnaś i Ściana Bukovina. Dość szybko uformowała się ucieczka, w której znalazł się Patryk Stosz. Polak zajmował wysokie miejsca na kolejnych premiach, dzięki czemu wywalczył koszulkę najlepszego górala! W odjeździe znalazł się wciąż 3. w generalce Małecki. Szalejący peleton nie pozwalał harcownikom uzyskać znaczącej przewagi. Na czele jechał Team Ineos z liderem Carapzem. Niestety grupa lidera, razem z nimi zamieszani byli w kraksę. Kiedy główna grupa doścignęła ucieczkę, chwilę rozluźnienia wykorzystał Remco Evenepoel. Na 50 kilometrów przed metą Belg zdecydował się na samotną ucieczkę. Peleton nie kwapił się z pogonią, dzięki czemu Eveneopoel szybko zyskał sporą przewagę i w imponującym stylu, samotnie mknął do mety. Na ostatniej rundzie sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Rafał Majka, który ruszył w pogoń za Evenepoelem. Dołączyli do niego Yates i Jakob Fuglsang (Astana). Wydawało się, że trójka mocnych kolarzy zdoła doścignąć młodego Belga, jednak jego przewaga ciągle rosła. Kiedy wygrał ostatnią górską premię na Gliczarowie, a przewaga przekroczyła minutę, szanse goniących spadły do minimum. Evenepoel zwyciężył po samotnym, 50-kilometrowym ataku, a na finiszu uzyskał prawie dwie minuty przewagi nad rywalami. Na metę w Bukowinie Tatrzańskiej wjechał trzymając w rękach numer startowy Fabio Jakobsena. Tym samym zadedykował zwycięstwo koledze z drużyny, który bardzo poważnie ucierpiał w kraksie na pierwszym etapie wyścigu. Na drugim miejscu finiszował Fuglsang, trzeci dojechał Yates, a tuż za nim Rafał Majka. Na słowa uznania zasłużył także Kamil Małecki, który przez wiele kilometrów był w ucieczce i ostatecznie zajął bardzo wysokie siódme miejsce, a generalne przed ostatnim etapem zajmował szóste. - Po wypadku Fabio przeżywaliśmy bardzo trudne chwile. To były długie i nieprzespane noce. Ale ten moment pokazał także jak bardzo jesteśmy sobie bliscy. Potem nadeszły dobre informacje, które dodały nam otuchy i sił. Dziś był mój dzień. Plan przewidywał atak, ale nieco później. Natomiast, kiedy dostrzegłem okazję, po prostu zaatakowałem. Już wczoraj pomyślałem o tym, żeby wziąć numer startowy Fabio. Kiedy go dostałem dziś rano, poczułem coś niezwykłego. I pomyślałem, że muszę dać z siebie wszystko niezależnie od trudów etapu. Wiedziałem, że będzie bardzo ciężko, ale on przecież cierpi jeszcze bardziej – powiedział Remco Evenepoel. Na ostatnim etapie znów do głosu doszli sprinterzy. Zwyciężył Davide Ballerini, przed Pascalem Eckermannem i Alberto Dainese. Szymon Sajnok był 9. Klasyfikacja generalna nie uległa zmianie.

WYNIKI

KLASYFIKACJA GENERALNA: Remco Evenepoel (Rafał Majka 4., Kamil Małecki 6.)

KLASYFIKACJA NAJAKTYWNIESZEGO: Maciej Paterski

KLASYFIKACJA GÓRSKA: Patryk Stosz

KLASYFIKACJA SPRINTERSKA: Luka Mezgec

Czy wiesz, że?

- Wszyscy uczestnicy tegorocznego Tour de Pologne musieli dwukrotnie poddać się testom na Covid-19

- W tym roku kolarze w sumie przez pięć dni przejechali 891,3 km

- Najdłuższy etap Wadowice – Bielsko-Biała mierzył 203,1km

- Maciej Paterski, który w tym roku wywalczył koszulkę najaktywniejszego, w TdP jechał już 11 razy, wszystkie wyścigi ukończył i w sumie zdobył trzy koszulki

ALEKSANDRA SZUMSKA

Ściganie w cieniu tragedii

Do poważnej kraksy doszło na finiszu pierwszego etapu 77. Tour de Pologne w Alei Korfantego w Katowicach.

To już dziś!

Już tylko godziny zostały do startu 77. Tour de Pologne UCI World Tour.

W środę startuje narodowy tour

Ponad 891 kilometrów w ciągu pięciu dni pokonają kolarze w 77. Tour de Pologne UCI World Tour.

Lipiec zamiast kwietnia

Ufff – udało się. Tak najprościej i najbardziej dosadnie można podsumować to, co działo się w sobotę w gminie Sobótka.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij