6 punktów Chrobrego Głogów!

Piłkarze Chrobrego Głogów najwyraźniej w końcu włączyli wyższy bieg. Podopieczni trenera Ireneusza Mamrota w minionym tygodniu wygrali dwa mecze ligowe, dzięki czemu sytuacja pomarańczowo-czarnych w ligowej tabeli robi się… coraz ciekawsza. Dodatkowo widać, że głogowianie nadal chcą wygrywać i piąć się w górę. – Cieszę się, że od kilku spotkań gramy bardzo konsekwentnie i „na zero z tyłu” – mówi zadowolony trener Chrobrego.

 

Dobry wynik sprzed dwóch tygodni w Sosnowcu z rozpędzonym Zagłębiem (bezbramkowy remis przyp. eMPe) okazał się być zwiastunem zwyżki formy piłkarzy z Głogowa. W środku tygodnia podopiecznym trenera Ireneusza Mamrota przyszło się zmierzyć na własnym stadionie z nieobliczalną ekipą Gryfa Wejherowo. Rywale głogowian do piłkarskich wirtuozów nie należą, walczą jednak od pierwszej do ostatniej minuty. Na szczęście dla pomarańczowo-czarnych, wyprowadzony w 33 minucie piłkarski cios ze strony Tomasza Kowalczuka, dał w środę Chrobremu trzy punkty. – W tym meczu szkoda tylko zmarnowanych szans na 2:0, po czym grałoby się łatwiej, bez nerwowej końcówki. Najważniejsze jednak, że to zwycięstwo udało się dowieźć do końca. Ale nie gotujemy się. Do ideału jeszcze dużo nam brakuje. Dzięki tej wygranej po prostu spokojniej będziemy pracować nad poprawą – mówił na pomeczowej konferencji obrońca pomarańczowo-czarnych Michał Michalec.

Dużo trudniejsze zadanie czekało Chrobrego w drugim ligowym meczu na przestrzeni ubiegłego tygodnia. Podopieczni trenera Mamrota po punkty pojechali bowiem do… lidera rundy wiosennej, ekipy Rozwoju Katowice. Oprócz wysokiej formy przeciwnika powodem do zmartwień w obozie głogowskim były absencje m.in. Krzysztofa Ulatowskiego, przez co w środku pola robił się… poważny problem. Jak się miało jednak okazać, w trudnym momencie ciężar odpowiedzialności wziął na siebie kapitan Chrobrego Łukasz Szczepaniak. – Zagrał w środku pola, wywiązując się bardzo dobrze ze swoich zadań. Dużo się napracował, widać było u Łukasza taką boiskową inteligencję. I do tego jeszcze ta bramka, po prostu stadiony świata – komplementował postawę swojego podopiecznego trener Mamrot. Szczepaniak rzeczywiście zdobył w Katowicach bramkę, której powtórki można by puszczać właściwie do znudzenia. Rajd przez pół boiska i uderzenie pod poprzeczkę okazało się być zresztą złotym trafieniem tego meczu. Co ciekawe, po meczu trener Mamrot wypowiadał się w podobny sposób, jak… Michał Michalec po meczu z Gryfem, odnośnie braku drugiego gola dla Chrobrego. – Szkoda, bo mieliśmy okazję strzelić na 2:0. W odpowiedzi gospodarze mieli 200% sytuację, ale najpierw piłka trafiła w poprzeczkę, a dobitka na pustą niemal bramkę wylądowała na słupku. Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że zasłużyliśmy na te trzy punkty – skwitował Mamrot.

Teraz Chrobrego czeka przymusowa przerwa w rozgrywkach, ze względu na kalendarz, w którym na rozkładzie pomarańczowo-czarnych powinien być teraz Lech Rypin (beniaminek przed początkiem rundy rewanżowej wycofał się z II ligi przyp. eMPe). Głogowianie zainkasują więc trzy punkty bez gry, ale z pewnością… nie będą się oszczędzać. – Popracujemy ten tydzień nieco mocniej. Cieszy mnie też, że do gry podczas tej przerwy powrócą kontuzjowani, dzięki czemu będę miał niemal całą kadrę do dyspozycji. Przed nami kolejne ważne mecze i a my chcemy nadal walczyć i wygrywać – zakończył ambitny trener Chrobrego.   

CHROBRY GŁOGÓW – GRYF WEJHEROWO 1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Kowalczuk (33). Żółte kartki: Kowalczuk, Ulatowski, Michalski (Chrobry) oraz Skwiercz, Krzemiński, Stefanowicz (Gryf). Sędziował: Marcin Muszyński (Łódź). Widzów: 450.

CHROBRY: Janicki – Ziemniak, Michalec, Damyanov, Niewieściuk, Kowalczuk (57 Michalski), Ulatowski, Sędziak (67 Bukraba), Kaliciak (90 Motyl), Szczepaniak, Ilków-Gołąb.

GRYF: Ferra – Stefanowicz, Kochanek, Skwiercz, Krzemiński, Kołc, Szymański (14 Wiśniewski), Dąbrowski, Łuczak, Gicewicz (46 Kaszuba), Siemaszko.

ROZWÓJ KATOWICE – CHROBRY GŁOGÓW 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Szczepaniak (49). Żółte kartki: Tyc, Kapias (Rozwój). Sędziował: Artur Mądrzak (Warszawa). Widzów: 400 (w tym 50 gości).

ROZWÓJ: Soliński – Świerczyński (61 Kut), Szymiński, Domański, Mielnik, Zalewski, Kapias, Tkocz, Król (70 Szostek), Tyc (59 Wolny), Glenc (46 Nowak).

CHROBRY: Janicki – Ziemniak, Damyanov, Michalec, Bukraba, Sędziak (83 Motyl), Szczepaniak, Kowalczuk, Michalski (73 Niewieściuk), Ilków-Gołąb, Kaliciak (89 Kozołubski).

MACIEJ PIASECKI

Chrobry zaspał

Dolnośląskie derby II ligi dla KS Polkowice. Dwie bramki Szymona Skrzypczaka już w pierwszej połowie dały gospodarzom prowadzenie, którego, mimo zrywu głogowian w drugiej odsłonie, nie oddali już do końca.

Thriller po wałbrzysku

Opłacało się tak długo czekać na inaugurację rundy wiosennej w Wałbrzychu. Górnik w dramatycznych okolicznościach pokonał Chojniczankę Chojnice.

Teraz tylko do przodu

Dokładnie od 13 października 2012 do 30 kwietnia 2013 roku. Tyle czasu na ligowy komplet punktów musieli czekać w obozie Chrobrego Głogów.

Niezasłużone lanie

Podobno jak ma się pecha, to i w kościele cię okradną. Duży niefart miała w niedzielę Miedź.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij