6 punktów Chrobrego Głogów!

Maciej Szumski, poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Piłkarze Chrobrego Głogów najwyraźniej w końcu włączyli wyższy bieg. Podopieczni trenera Ireneusza Mamrota w minionym tygodniu wygrali dwa mecze ligowe, dzięki czemu sytuacja pomarańczowo-czarnych w ligowej tabeli robi się… coraz ciekawsza. Dodatkowo widać, że głogowianie nadal chcą wygrywać i piąć się w górę. – Cieszę się, że od kilku spotkań gramy bardzo konsekwentnie i „na zero z tyłu” – mówi zadowolony trener Chrobrego.

 

avatar

Dobry wynik sprzed dwóch tygodni w Sosnowcu z rozpędzonym Zagłębiem (bezbramkowy remis przyp. eMPe) okazał się być zwiastunem zwyżki formy piłkarzy z Głogowa. W środku tygodnia podopiecznym trenera Ireneusza Mamrota przyszło się zmierzyć na własnym stadionie z nieobliczalną ekipą Gryfa Wejherowo. Rywale głogowian do piłkarskich wirtuozów nie należą, walczą jednak od pierwszej do ostatniej minuty. Na szczęście dla pomarańczowo-czarnych, wyprowadzony w 33 minucie piłkarski cios ze strony Tomasza Kowalczuka, dał w środę Chrobremu trzy punkty. – W tym meczu szkoda tylko zmarnowanych szans na 2:0, po czym grałoby się łatwiej, bez nerwowej końcówki. Najważniejsze jednak, że to zwycięstwo udało się dowieźć do końca. Ale nie gotujemy się. Do ideału jeszcze dużo nam brakuje. Dzięki tej wygranej po prostu spokojniej będziemy pracować nad poprawą – mówił na pomeczowej konferencji obrońca pomarańczowo-czarnych Michał Michalec.

Dużo trudniejsze zadanie czekało Chrobrego w drugim ligowym meczu na przestrzeni ubiegłego tygodnia. Podopieczni trenera Mamrota po punkty pojechali bowiem do… lidera rundy wiosennej, ekipy Rozwoju Katowice. Oprócz wysokiej formy przeciwnika powodem do zmartwień w obozie głogowskim były absencje m.in. Krzysztofa Ulatowskiego, przez co w środku pola robił się… poważny problem. Jak się miało jednak okazać, w trudnym momencie ciężar odpowiedzialności wziął na siebie kapitan Chrobrego Łukasz Szczepaniak. – Zagrał w środku pola, wywiązując się bardzo dobrze ze swoich zadań. Dużo się napracował, widać było u Łukasza taką boiskową inteligencję. I do tego jeszcze ta bramka, po prostu stadiony świata – komplementował postawę swojego podopiecznego trener Mamrot. Szczepaniak rzeczywiście zdobył w Katowicach bramkę, której powtórki można by puszczać właściwie do znudzenia. Rajd przez pół boiska i uderzenie pod poprzeczkę okazało się być zresztą złotym trafieniem tego meczu. Co ciekawe, po meczu trener Mamrot wypowiadał się w podobny sposób, jak… Michał Michalec po meczu z Gryfem, odnośnie braku drugiego gola dla Chrobrego. – Szkoda, bo mieliśmy okazję strzelić na 2:0. W odpowiedzi gospodarze mieli 200% sytuację, ale najpierw piłka trafiła w poprzeczkę, a dobitka na pustą niemal bramkę wylądowała na słupku. Mieliśmy trochę szczęścia, ale myślę, że zasłużyliśmy na te trzy punkty – skwitował Mamrot.

Teraz Chrobrego czeka przymusowa przerwa w rozgrywkach, ze względu na kalendarz, w którym na rozkładzie pomarańczowo-czarnych powinien być teraz Lech Rypin (beniaminek przed początkiem rundy rewanżowej wycofał się z II ligi przyp. eMPe). Głogowianie zainkasują więc trzy punkty bez gry, ale z pewnością… nie będą się oszczędzać. – Popracujemy ten tydzień nieco mocniej. Cieszy mnie też, że do gry podczas tej przerwy powrócą kontuzjowani, dzięki czemu będę miał niemal całą kadrę do dyspozycji. Przed nami kolejne ważne mecze i a my chcemy nadal walczyć i wygrywać – zakończył ambitny trener Chrobrego.   

 

 

CHROBRY GŁOGÓW – GRYF WEJHEROWO 1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Kowalczuk (33). Żółte kartki: Kowalczuk, Ulatowski, Michalski (Chrobry) oraz Skwiercz, Krzemiński, Stefanowicz (Gryf). Sędziował: Marcin Muszyński (Łódź). Widzów: 450.

CHROBRY: Janicki – Ziemniak, Michalec, Damyanov, Niewieściuk, Kowalczuk (57 Michalski), Ulatowski, Sędziak (67 Bukraba), Kaliciak (90 Motyl), Szczepaniak, Ilków-Gołąb.

GRYF: Ferra – Stefanowicz, Kochanek, Skwiercz, Krzemiński, Kołc, Szymański (14 Wiśniewski), Dąbrowski, Łuczak, Gicewicz (46 Kaszuba), Siemaszko.

 

ROZWÓJ KATOWICE – CHROBRY GŁOGÓW 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Szczepaniak (49). Żółte kartki: Tyc, Kapias (Rozwój). Sędziował: Artur Mądrzak (Warszawa). Widzów: 400 (w tym 50 gości).

ROZWÓJ: Soliński – Świerczyński (61 Kut), Szymiński, Domański, Mielnik, Zalewski, Kapias, Tkocz, Król (70 Szostek), Tyc (59 Wolny), Glenc (46 Nowak).

 

CHROBRY: Janicki – Ziemniak, Damyanov, Michalec, Bukraba, Sędziak (83 Motyl), Szczepaniak, Kowalczuk, Michalski (73 Niewieściuk), Ilków-Gołąb, Kaliciak (89 Kozołubski).

 

MACIEJ PIASECKI


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 4 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.