50. derby legnicko-głogowskie dla Chrobrego

Maciej Piasecki, poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Utarło się, że pojedynki derbowe rządzą się swoimi prawami. Jakże prawdziwa jest to teoria pokazały jubileuszowy, 50. mecz pomiędzy Miedzią Legnica, a Chrobrym Głogów. Przed spotkaniem legniczanie myśleli o pozycji wicelidera I ligi, głogowianie za to nerwowo spoglądali na będącą tuż za plecami strefę spadkową. A derby wygrał jednak Chrobry.

avatar
Po ostatnim gwizdku sędziego w szeregach Chrobrego Głogów zapanowała wielka radość (fot. K. Ziółkowski)

Historycznie na 49 pojedynków Miedź wygrała więcej, dokładnie 18 razy. Chrobry za to górą był w 12 przypadkach, do tego dopisano 19 remisów. W bramkach także na korzyść drużyny z Legnicy, 55-44. Im bliżej dzisiejszego stanu rzeczy, tym więcej argumentów statystycznych było jednak za Chrobrym. Odkąd trenerem zespołu jest Ireneusz Mamrot, pomarańczowo-czarni z Miedzią w lidze nie przegrali. I to zarówno na zapleczu LOTTO Ekstraklasy, jak i jeszcze za czasów drugoligowych. Co więcej, ostatnie zwycięstwo Miedzi nad Chrobrym to odległe czasy, sezon 2007/08. Kibice „,Miedzianki” mogli jednak z przekąsem traktować te wyliczanki, wystarczyło spojrzeć na tabelę. Ich ulubieńcy byli trzy punkty od zrównania się liczbą oczek z wiceliderem GKS Katowice. Chrobry za to po bardzo niemrawym starcie w nowym roku zamiast doskoczyć do najlepszej dziesiątki, ugrzązł w strefie zagrożonej dużą nerwówką. Głogowianie przed środowym meczem byli na miejscu barażowym, z którego droga do „czerwieni” spadku niedaleka. Przyjeżdżając do Legnicy dało się zatem wyczuć, że w obozie gospodarzy jest co prawda szacunek dla przeciwnika, ale i duża wiara, że ta zła passa zostanie w środę przerwana. A dlaczego akurat w środku tygodnia? Wstępnie mecz miał być rozegrany 25 marca, do młodzieżowej reprezentacji Polski zostali jednak powołani Michał Bartkowiak i Damian Rasak, dlatego Miedź poprosiła o przełożenie pojedynku. Jakby mieli nosa w Legnicy, Rasak był bowiem najlepszym piłkarzem „Miedzianki”. Swój występ okrasił zresztą golem, który - wydawało się - pozbawi Chrobrego kompletu punktów. Po meczu Rasak nie mógł być jednak zadowolony. – To ogromne rozczarowanie. Utrata gola w ostatnich sekundach meczu boli bardzo. Szczególnie w meczu derbowym. Myślę, że niektórzy nie mogą sobie wyobrazić, jaki to jest ból. Szczególnie, że mocno zbliżyliśmy się do czołówki, walczymy o ten upragniony awans. Naprawdę, ciężko coś powiedzieć na gorąco. Osobiście jestem lekko podłamany. Podejmujemy jednak rękawice i dalej będziemy bić się w każdym meczu o trzy punkty. W niedzielę czeka Stomil więc jak najszybciej trzeba zapomnieć o tym, co stało się Chrobrym – komentował na gorąco młody skrzydłowy Miedzi.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.