42. Bieg Piastów – Festiwal Narciarstwa Biegowego

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 5 marca 2018

Za nami 42. Bieg Piastów – Festiwal Biegowy. W sumie przez tydzień w Jakuszycach rozegrano 10 biegów, w których wystartowało ponad 5 tys. uczestników. Bieg główny na dystansie 50 km ukończyło 1450 narciarzy, w tym 156 kobiet. Jako pierwszy linię mety przekroczył Jiri Rocarek z Czech. Drugi był Polak Jan Antolec, który rywalizację przegrał zaledwie o but.

avatar
Jako pierwszy linię mety przekroczył Jiri Rocarek z Czech. Drugi był Polak Jan Antolec, który rywalizację przegrał zaledwie o but (fot. archiwum Biegu Piastów)

W biegu głównym, po pasjonującym finiszu Jiri Rocarek z Czech pokonał polskiego kadrowicza Jana Antolca w walce o pierwsze miejsce. Zawody główne rozegrane zostały w sobotę, w wyśmienitych warunkach na pięknych trasach w Górach Izerskich ze startem i metą oczywiście na Polanie Jakuszyckiej w Szklarskiej Porębie. Bardzo, bardzo niewiele brakowało, by na koronnym dystansie Biegu Piastów, po sześciu latach przerwy, wygrał Polak. Jan Antolec nie otrzymał nominacji olimpijskiej ani na zawody Pucharu Świata, więc postanowił zbudować formę na Bieg Piastów i zaatakować podium. Pobiegł kapitalnie, dotrzymując kroku dwóm renomowanym Czechom: Jiriemu Rocarkowi i Jakubowi Psenicce. Pod koniec trasy odpadł Psenicka i rywalizacja o pierwsze miejsce rozegrała się pomiędzy Rocarkiem a Antolcem. Pierwszy zdobył niewielką przewagę, ale Antolec rozpędził się na ostatniej prostej i… przegrał o pół buta. – Gdybyśmy biegli jeszcze dwadzieścia metrów… – mówił na mecie Jan Antolec. Przez chwilę sprawiał wrażenie nieco rozczarowanego, ale potem już był uśmiechnięty. 50 kilometrów przebiegł drugi raz w życiu – pierwszy raz był na mistrzostwach świata. Atmosfera dużego biegu dla wszystkich zrobiła na nim wielkie wrażenie. Jiri Rocarek promieniał ze szczęścia. To bardzo doświadczony zawodnik, w Biegu Piastów wygrywał już trzy razy na 26 km oraz dwa razy na 50 km i raz na 30 km techniką dowolną, ale nigdy na pięćdziesiąt kilometrów klasykiem. Był dwa razy drugi i raz czwarty. W końcu dziś dopiął swego. – Trasa doskonale przygotowana. Atmosfera wspaniała! Będę biegać maratony częściej! – mówiła na mecie rewelacyjna Niemka Monique Siegel, zwykle startująca na krótszych dystansach, np. w zawodach o Puchar Świata, gdzie rywalizują wyłącznie wyczynowcy. Monique Siegel wyprzedziła o ponad cztery minuty doświadczoną Czeszkę Klarę Moravcovą. Najlepsza Polka Emilia Romanowicz po znakomitym biegu zajęła piąte miejsce, przed utalentowaną Urszulą Łętochą. Zwycięzcami Biegu Piastów byli wszyscy, którzy go ukończyli, a było ich 1450 – o 75 więcej niż w ubiegłym roku. Zjechali z 31 krajów na pięciu kontynentach, nie zraziło ich szesnaście stopni mrozu i – momentami – silny wiatr. Humor poprawiało przez cały dzień słońce. Gdy ruszyli, każdy pisał swoją historię. Echazu Marchela, który przyjechał specjalnie na Bieg Piastów z Argentyny, pokonał 50 kilometrów w dobrej formie, zachwycony przyrodą, aurą i atmosferą. Za metą czekała na niego żona i polski kolega Krzysztof Kostka, który skończył bieg nieco wcześniej. Opatulony w chustkę Biegu Piastów, oszroniony i zmęczony, ale szczęśliwy, finiszował Nic Bendeli z Australii. Przyjechał do Jakuszyc drugi raz, po tym, jak zachwycił się zawodami w 2017. – Jest nas tu z Australii kilkanaścioro. Co ciekawe, wcześniej się nie znaliśmy. Odnaleźliśmy się w Szklarskiej Porębie. Urządziliśmy nawet wspólną kolację – opowiadał Nic Bendeli. Jakuszycki weteran Wiesław Dul, tak bardzo zaraził miłością do biegówek swoją rodzinę, że nie mógł się szybko oddalić z mety, bo chciał powitać na niej swoją córkę Magdę. Dorota Wypych z kolei przyznała, że od trzydziestego kilometra męczyła się strasznie. Wyszedł brak długich treningów. Nie poddała się, ukończyła, a gdy odsapnęła, krzyknęła, zdradzając swe startowe plany: „Będzie Szlem!”. Oznacza to, że wystartuje także na najdłuższych dystansach Rowerowego i Letniego Biegu Piastów. Jako dziesiąty finiszował Tomasz Kałużny – świetny biegacz z Jeleniej Góry, kiedyś należący do najlepszych w kraju, w imponujący sposób utrzymujący wysoką formę. – Narty były dziś szybsze ode mnie – komentował. – Utrzymywałem stabilne tempo, ale brakowało iskry, dzięki której mógłbym coś dołożyć…– dodał. Start każdego zawodnika był osobną, fascynującą historią. Jeden zamarzał i odliczał kilometry do mety, inny przeżył dwa kryzysy, ale podniósł się i wytrzymał do końca. Na mecie, pomimo mrozu, większość była bardzo szczęśliwa, tryskała wręcz entuzjazmem i zapowiadała start za rok. Bieg Piastów na 50 km jest zaliczany do światowej ligi narciarskich biegów długodystanowych Worldloppet Ski Federation. Kolejka po pieczątki potwierdzające udział w zawodach była długa. Nie brakowało zdobywców zaszczytnego tytułu Master Worldloppet, przyznawanego za ukończenie co najmniej 10 biegów Worldloppet w różnych krajach, w tym jednym poza Europą. Było ich ponad 70! Niektórzy przybyli z dalekich krajów jak: USA, Kanada czy Indie. Odpowiadali: – Przyjeżdżamy, bo robicie bardzo dobry bieg!

WYNIKI 50 KM
MĘŻCZYŹNI
1) Jiri Rocarek (Vltava Fund Craft Team) 2:16:412) Jan Antolec 2:16:413) Jakub Psenicka (Vltava Fund Craft Team) 2:17:22
KOBIETY
1) Monique Siegel (Sc Norweger 1896 Annaberg) 2:32:012) Klara Moravcova (Ski Klub Jablonec) 2:36:173) Zuzana Kocumova (Silvini Madshus Team) 2:42:53

Bieg na 50 km ukończyło 1450 osób, w tym 156 kobiet.

ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 6 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.