4 liga - grupa jeleniogórsko-legnicka

Karkonosze niespodziewanie tylko zremisowały z beniaminkiem z Leśnej. Udany powrót do Złotoryi zaliczył Krzysztof Kaliciak. W Grębocicach wygrał beniaminek z Kunic, który sukces okupił kontuzją swojego grającego trenera Jacka Kanasa. Swoje zrobiła druga drużyna Chrobrego, która pewnie ograła debiutujący w rozgrywkach Leśnik.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - WŁÓKNIARZ LEŚNA 2:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Czerwiński (13), 1:1 Mazur (44-karny), 1:2 M. Kalka (64), 2:2 Gargas (83). Żółte kartki: Siudak oraz Góraj, Wichuła, Mazur, Serdeczny. Sędziował: Marcin Domina (Jelenia Góra).

 KARKONOSZE: Błaszkiewicz - Kuźniewski, Sutor (75 Staniszewski), Niemienionek, Wawrzyniak, Sołtysiak, Bębenek, Giziński (60 Siudak), Młodziński (80 Gargas), Poszelężny, Czerwiński (65 Lekszycki).

 WŁÓKNIARZ: M. Gilewski - J. Gilewski, Wichuła, Stoń, Rybus, Rewers (15 Radziuk), Góraj, M. Kalka (77 Fedorowicz), K. Kalka (82 Wichowski), Mazur, Panek (60 Serdeczny).

 Mecz rozpoczął się po myśli gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie w 13. min po strzale Czerwińskiego. Później ten sam piłkarz trafił piłką w słupek. Wydawało się, że beniaminek z Leśnej podłamie się i odda pole faworyzowanym rywalom. Nic takiego się nie stało. Włókniarz grał ambitnie i nie cofał się pod własną bramkę. Opłaciło się, bo jeszcze w pierwszej połowie ekipa trenera Rafała Wichowskiego wywalczyła rzut karny. Faulowany był Góraj, a pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Mazur, który jako jedyny pamięta poprzednie występy Włókniarza w IV lidze. Ten sam zawodnik w 64. min popisał się świetnym zagraniem do M. Kalki i to goście prowadzili. W pełni korzystnego wyniku nie udało się gościom dowieźć do końca, gdyż w 83. min wyrównał wprowadzony kilka chwil wcześniej na boisko Gargas. Karkonosze miały nawet znakomitą okazję by odwrócić wynik. W samej końcówce arbiter dopatrzył się nieczystego zagrania jednego z graczy gości w polu karnym. Górą w pojedynku z Poszelężnym był jednak M. Gilewski. Kibice w Jeleniej Górze przełknęli gorzką pigułkę. Tymczasem już w środę Włókniarza czeka mecz z Chrobrym. - Przyjeżdża do nas uznana marka. Choć jest to drugi zespół, to chłopcy są trenowani profesjonalnie. Nie ukrywam, że będzie ciężko. Jesteśmy beniaminkiem, mamy ograniczoną kadrę i trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Póki co jesteśmy zadowoleni z wywalczonego punktu - powiedział Rafał Wichowski, trener Włókniarza.

 ORLA WĄSOSZ - KUŹNIA JAWOR 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Suchecki (27), 0:2 Bagiński (69). Żółte kartki: Kopeć, Katrycz, oraz Pastuła. Sędziował: Bartłomiej Oniszczuk (Wrocław).

ORLA: Pelc - Kaczanowski (60 Zarzycki), Kornicki (65 Berus), Katrycz, Majewski, Birk, Bojanowski, Jachimowicz, Kopeć, Makieła, Sobieraj.

KUŹNIA: Kulik - Bagiński (78 Żądło), Janoś, Dworakowski (90 Babiarz), Suchecki (84 Tymofiejczyk), Wiśniewski, Chudzik, Pastuła, Borek, Gwiździał (66 Mysłowski).

W pierwszej fazie meczu gra zespołów była szarpana. Zdarzało się sporo niedokładności co mogło wynikać długą przerwą w grze o stawkę. Pierwsi na właściwe tory wskoczyli goście. W 27. min z rzutu wolnego z ok. 30m uderzył Suchecki, piłka po drodze zahaczyła o jednego z obrońców gospodarzy i wpadła do siatki. Po zmianie stron Orla ruszyła do odrabiania strat, osiągnęła momentami sporą przewagę, ale nie zdołała dopiąć swego. Z kolei w 69. min po akcji Dworakowskiego z Bagińskim ten drugi strzałem z kilkunastu metrów podwyższył wynik. 10 minut przed końcem na 3:0 mógł podwyższyć Karbowiak, ale piłka po strzale z rzutu wolnego trafiłą w słupek. 5 minut później Karbowiakowi ponownie zabrakło szczęścia. Tym razem futbolówka odbiła się od słupka po akcji "z gry".

GÓRNIK ZŁOTORYJA - STAL CHOCIANÓW 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Kaliciak (30), 2:0 Kaliciak (58-karny), 3:0 Radkiewicz (61). Sędziował: Damian Czukiewski (Legnica).

GÓRNIK: Piotrowski - Serweciński (69 Pinczyński) (86 Noga), Tupaj, Czaja (69 Kufel), Olewnik, Kaliciak, Dudzic, Radkiewicz (74 Tycel), Poparda, Nowosielski, Franczak.

STAL: Rzeszut - Wolan, Sałata, Gryga, Bartuzel (87 Kaliński), Burda, Komarek (79 Wesołowski), Otocki, Żmuda (65 Krystek), Zdulski (56 Gogosz), Róg.

Krzysztof Kaliciak pożegnał się z Górnikiem 15 lat temu. Powrót zarówno dla niego jak i dla kibiców ze Złotoryi był niezwykle udany. Piłkarz zdobył dwa gole i w znaczącym stopniu przyczynił się do odniesionego zwycięstwa drużyny trenera Eugeniusza Oleśkiewicza. I z pewnością nie ostatniego. W mecz lepiej weszli goście, którzy częściej operowali piłką i wydawało się, że mają kontrolę nad tym co się dzieje na boisku. Tymczasem praktycznie pierwsza akcja Górnika przyniosła gospodarzom gola. Po zagraniu Nowosielskiego piłkę głową do bramki wpakował Kaliciak. Druga połowa była ciekawsza choć bramki strzelali tylko gospodarze. W 58. min sfaulowany w polu karnym został Radkiewicz, a sprawiedliwość wymierzył Kaliciak. Kilka minut później rezultat ustalił aktywny w tym meczu Radkiewicz.

ODRA-TOTAL ŚCINAWA - KONFEKS LEGNICA 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Seta (66), 1:1 A. Wójcik (75). Żółte kartki: Trawka, Koziarz, D. Cichuta oraz K. Wójcik, A. Wójcik. Sędziował: Marcin Fajfer (Wrocław).

ODRA: Marusiak - Obiała, M. Cichuta, D. Cichuta, Długosz, Koziarz, Kruk (80 Strzemski), Maślej, Postoł, Seta, Trawka.

KONFEKS: Kozhukhar - A. Wójcik, K. Wójcik, Haniecki, Trochanowski (85 Swędzikiewicz), Szpak, Plebaniak (85 Kowalczyk), Piotrowski (75 Dańczak), Pazio, Martinka, Grządkowski.

Goście rozegrali w Ścinawie dobre spotkanie i wywalczyli cenny punkt. Losy spotkania rozstrzygnęły się po zmianie stron. Najpierw kibiców gospodarzy w 66. min ucieszył Seta. Kwadrans przed końcem wynik meczu ustalił A. Wójcik.

CHROBRY II GŁOGÓW - LEŚNIK OSIECZNICA 4:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Staszkowian (10), 2:0 Jóźwiak (11), 3:0 Dybizbański (75), 4:0 Flis (80).

SPARTA GRĘBOCICE - MEWA KUNICE 1:3 (0:3)

Bramki: 0:1 Cymbalista (10-karny), 0:2 Cichocki (35), 0:3 Kaczmarek (43), 1:3 A. Kubik (75).

SPARTA RUDNA - PROCHOWICZANKA PROCHOWICE 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Ostrowski (27-karny), 1:1 Skorupka (69).

ORKAN SZCZEDRZYKOWICE – GRYF GRYFÓW ŚLĄSKI 2:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Tyszkowski (25), 1:1 Rosa (58-karny), 1:2 Tyszkowski (76), 2:2 Rosa (84-karny).

KS LEGNICKIE POLE – LOTNIK JEŻÓW SUDECKI 2:1 (1:0)

Bramki: 1:0 A. Wasilewski (30), 1:1 Górgul (74), 2:1 Kmera (80).

Pauza: APIS JĘDRZYCHOWICE.

1. Chrobry II Głogów            1          3          4:0

2. Górnik Złotoryja    1          3          3:0

3. Mewa Kunice         1          3          3:1

4. Kuźnia Jawor         1          3          2:0

5. KS Legnickie Pole 1          3          2:1

6. Włókniarz Leśna    1          1          2:2

    Gryf Gryfów Śl.     1          1          2:2

    Orkan Szczedrzykowice    1          1          2:2

    Karkonosze Jelenia Góra   1          1          2:2

10. Prochowiczanka Prochowice       1          1          1:1

      Konfeks Legnica  1          1          1:1

      Odra-Total Ścinawa         1          1          1:1

      Sparta Rudna       1          1          1:1

14. Lotnik Jeżów Sudecki     1          0          1:2

15. Sparta Grębocice  1          0          1:3

16. Orla Wąsosz         1          0          0:2

17. Stal Chocianów    1          0          0:3

18. Leśnik Osiecznica            1          0          0:4

19. Apis Jędrzychowice         -           -           -:-

W 2. kolejce grają (5-8-9 sierpnia): środa, g. 18: Włókniarz - Chrobry II, sobota, g. 15: Mewa - Rudna, g. 17: Lotnik - Kuźnia, Konfeks - Grębocice, Stal - Orkan, Gryf - Legnickie Pole, Prochowiczanka - Górnik, niedziela, g. 14: Apis - Karkonosze, g. 15: Leśnik - Odra. Pauza: Orla.

GRZEGORZ BEREZIUK

Wystartowali!

Mecze inaugurujące ligę to zawsze trudny orzech do zgryzienie. Każdy zespół chce rozpocząć rozgrywki od zwycięstwa, ale nie zawsze jest to możliwe.

Rezerwowi na remis

W odmienionym składzie, bo trener Ireneusz Kościelniak dał szansę gry wielu zawodnikom rezerwowym, Miedź zremisowała z GKS-em Jastrzębie. Dla GKS-u był to remis na wagę utrzymanie w Fortuna I Lidze.

Swojak na pożegnanie

Śląsk długo utrzymywał się w ścisłej czołówce, po kilku kolejkach nawet otwierał tabelę PKO Ekstraklasy. Marzenia o miejscach medalowych, dających awans do rozgrywek europejskich, gasły po kolejnych słabych występach w rundzie finałowej.

Dublet na 75-lecie!

Dziesięć dni po wywalczeniu Okręgowego Pucharu Polski piłkarze Ślęzy Wrocław sięgnęli po trofeum bardziej prestiżowe, regionalne. W rozegranym w Lubinie finale pokonali miejscowe Zagłębie II 3:1.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij