30. Wyścig Kolarski Ślężański Mnich

Maciej Piasecki, poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Wyjątkowy był jubileuszowy 30. Wyścig Kolarski Ślężański Mnich w Sobótce. Wyjątkowy przede wszystkim ze względu na frekwencję. – W wyścigu amatorów w sumie wystartowało ponad 900 osób, do tego w elicie mężczyznach i kobiet oraz pozostałych kategoriach ponad 800. Aż strach pomyśleć co się będzie działo za rok – śmiał się organizator Przemysław Bednarek.

avatar
Rywalizacja elity mężczyzn zakończyła się finiszem z peletonu (fot. K. Ziółkowski)

Chciałbym podziękować przede wszystkim zawodnikom, którzy do nas przyjechali, bo to dzięki niem w Sobótce mieliśmy prawdziwe kolarskie święto. Podziękowania należą się także sponsorom – mówił Przemysław Bednarek. Rzeczywiście w tym roku w Sobótce były prawdziwe tłumy, nie tylko na trasie, ale także przyjechało sporo kibiców. Zanim w szranki stanęli elita kobiet i mężczyzn odsłonięto kolejne tablice w Kolarskiej Alei Sław. Swojego kamienia dorobiła się m.in. Paulina Brzeźna-Bentkowska, dla której start w niedzielnym Ślężańskim Mnichu był ostatnim w karierze. – Jeszcze to do mnie nie dociera, ale tak, postanowiłam skończyć karierę – mówiła po zakończeniu rywalizacji.

Franczak u panów

Teraz trochę o wymiarze sportowym. W wyścigu elity mężczyzn stanęło 179 zawodników, w tym CCC Sprandi Polkowice i TC Chrobry Głogów. Do przejechania mieli 126 km, czyli 7 rund po 18 km. Już na pierwszej z nich zaatakowało czterech zawodników, a wśród nich znalazł się Patryk Stosz z CCC Sprandi Polkowice. Ucieczka złapana została na trzy pętle do końca. Późnie ataku spróbował Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice), ale peleton nie pozwolił mu odjechać za daleko. Na ostatniej rundzie atakował Maciej Paterski. W końcu utworzyła się 8-osobowa ucieczka, w której znajdował się właśnie Paterski, a także Piotr Brożyna. Niestety zostali oni wchłonięci przez peleton. Najdłużej bronił się Paterski i Paweł Bernas z Domin Sport. Ostatecznie o wszystkim zadecydował finisz z peletonu. Najszybszy okazał się Paweł Franczak (Team Hurom), który wyprzedził Martina Boubala (Fany Gastro) i Frantiska Sisra z CCC Sprandi Polkowice. – Próbowałem wiele razy atakować na ostatnich rundach, w końcu udało się odjechać w kilka osób. W końcówce na przedostatnim podjeździe zostałem już tylko z Pawłem Bernasem, na 300 metrów do mety niestety zostaliśmy wchłonięci – mówił Maciej Paterski. – Jesteśmy zadowoleni z występów naszych kolarzy. Niedużo brakowało, bo mieliśmy dwóch zawodników w odjeździe i właściwie Maciek Patreski został doścignięty zaraz przed metą. Trzecie miejsce Fratiska Sisra cieszy, więc weekend zaliczamy do udanych skomentował Robert Krajewski – prezes CCC Sprandi Polkowice. - Na finiszowych metrach byłem trochę przyblokowany przy barierkach, przy lewej stronie szosy i nie miałem jak ominąć rywali. Nie mogłem przez to dać z siebie wszystkiego w sprincie i pozostała mi walka o utrzymanie pozycji na podium. Czułem się dzisiaj bardzo dobrze i myślę, że miałem „nogę” na wygraną. Niestety nie wszystko poszło tak jak bym sobie tego życzył - opowiadał Frantisek Sisr. – Był to mój pierwszy start w Sobótce, pomimo tego, że mieszkam tylko 150 kilometrów stąd. Polskie wyścigi są mi jednak bardzo dobrze znane, a dwa lata temu wygrałem w Trzebincy Koronę Kocich Gór – dodał. W kategorii orlik zwyciężył Dominik Neuman (Topforex), drugi był Piotr Konwa (TC Chrobry Głogów).

OSZ

Więcej w najnowszym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 8 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment